Dlaczego lubię Teksas?

16 kwietnia 2026 r. W Polsce, w czasach, kiedy jeszcze nikt z nas nie wiedział, że telewizja będzie kiedyś kolorowa, a programów będzie znacznie więcej niż jeden czy dwa, gdy rodziny i sąsiedzi zbierali się na kilka godzin u tych, którzy już posiadali własne telewizory… było coś “specjalnego”. Oprócz nudnych wiadomości komunistycznej polityki i rosyjskichCzytaj dalej „Dlaczego lubię Teksas?”

“Ołowiane” pejzaże

1 kwietnia, 2026 Kto jeszcze nie zdążył obejrzeć serialu pt.”Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy, być może nie zrozumie mojej potrzeby napisania tego postu. Kto nie przeżył tamtych 70-ych lat, pomyśli o tych obrazach jak zazwyczaj myślimy o historii sprzed 2-4 wieków.  Oglądałam każdy odcinek z ogromnym poruszeniem wszystkich moich komórek pamięciowych, z próbą połączeniaCzytaj dalej „“Ołowiane” pejzaże”

Magiczna scena – inne życie

ze specjalną dedykacją dla mojego wnuka L. i dla wszystkich takich jak On.. 16 marca 2026 Każdy z nas dostaje od losu jedno życie. Nie mamy wpływu na to, gdzie się urodzimy, jakich będziemy mieć rodziców, co przeżyjemy i w jaki sposób.  Od pierwszego dnia naszego istnienia wszystko jest wielką niewiadomą. Mimo, że  rodzice częstoCzytaj dalej „Magiczna scena – inne życie”

…I po świętach 

1 marca 2026 Znane polskie powiedzenie: “Święta, święta i po świętach”. I nie wiadomo dlaczego, każdemu z nas kojarzy się to ze Świętami Bożego Narodzenia. Może dlatego, że te właśnie Boże Narodzenie  tradycyjnie wymaga od nas najwięcej energii do przygotowania, zarówno organizacyjnego jak i wyjątkowo dużego wkładu pracy. Jest tyle wariantów spraw z nimi związanych!Czytaj dalej „…I po świętach „

Weź pod lupę…

16 lutego 2026 W którym momencie zaczynamy analizować nasze życie? Kiedy dorastamy do rozważań – kim jestem? Gdzie jestem? Jaka jestem?.. Co w moim życiu jest poukładane, świadome, a co wciąż jest  przypadkowe i niekontrolowane. Co jest lepsze?  Często nie potrafimy postawić sobie granicy własnej dojrzałości. To co wczoraj wydawało się jasne i właściwe, jutroCzytaj dalej „Weź pod lupę…”

Szczęśliwe mieszanie w „kociołku” rodzinnych tradycji

1 lutego 2026 Tradycja – może być bardzo stara. Zazwyczaj trudno ją złamać, ale też czasami trudno z nią wytrzymać. Jak wszystko – tradycje też się starzeją. Lubimy je utrzymywać bez zmian, ale bywa, że nas męczą i chciałoby się je trochę “podrasować”, coś tam podmienić, uprościć. Nie wiem co lepsze. Pewnie to zależy od tego,Czytaj dalej „Szczęśliwe mieszanie w „kociołku” rodzinnych tradycji”

“Jeszcze w zielone gramy..”

16 stycznia 2026 Odeszła Magda Umer. Piszę te słowa kilka dni po jej śmierci. Odchodzi wielu ludzi z mojego pokolenia, taki sens naszego istnienia. Kiedy przekraczamy 70 lat, zaczynamy o tym myśleć. Każdy na swój sposób.  Magdę Umer znałam tylko “literacko”. Była bliską przyjaciółką Agnieszki Osieckiej i Krystyny Jandy, a z racji moich intensywnych dawnychCzytaj dalej „“Jeszcze w zielone gramy..””

Zatańczyć jeszcze raz

1 stycznia 2026 Nowy Rok. Nowy temat. Nowe wspomnienia i pragnienia. Zawsze uważałam, że taniec jest jedną z najpiękniejszych form ruchu człowieka. Taneczny ruch nie wymaga od nas niczego nadzwyczajnego. Nawet muzyki, choć ta wydaje się naturalnie pobudzającym bodźcem do poruszania się w jej rytm.  Tak naprawdę wystarczy wyobrażenie sobie rytmu, który sprowokuje miękkie poruszanie biodrami, ruchyCzytaj dalej „Zatańczyć jeszcze raz”

W blasku świec

16 grudnia 2025 Najczęściej słyszymy powiedzenie: W blasku świateł… Mamy różne skojarzenia. Najszybciej przychodzi myśl – jakaś scena, mała intymna albo wielka, uderzająca bogactwem techniki, koloru. Zachwycająca rozmachem i pomysłem artystycznym. I blask świateł. Reflektorów. Zmieniających się kolorów, ich położenia i kąty ustawienia.  Tam gdzie sięga blask światła, tam jest skupione nasze pole widzenia. W centrumCzytaj dalej „W blasku świec”

W listopadowy gorący dzień

1 grudnia, 2025 Kiedy zaczynam pisać ten tekst jest początek listopada. Trudno wyobrazić sobie gorący dzień w listopadzie.  A tam w Polsce pewnie zimno i mroczno. Może siąpi nieprzyjemny deszcz. Może wieje ostry wiatr. A może już śnieżno i biało? Ludzie stoją na przystankach tramwajowych czy autobusowych przemarznięci nie tyle z powodu temperatury, co wilgotnejCzytaj dalej „W listopadowy gorący dzień”