Powracam tu… jesienią

16 października 2026 Sprawdzam listę moich wpisów i ze zdziwieniem stwierdzam, że każdego roku jest w nich coś jesiennego. Wracam uparcie do tej pory roku i choć zawsze coś nowego przychodzi mi do głowy, to atmosfera jesieni nie omija mnie w rozmyślaniach.  Tego roku spędziliśmy cztery wakacyjne tygodnie w Europie, w tym prawie dwa tygodnieCzytaj dalej „Powracam tu… jesienią”

Miasteczko miasteczku nierówne.

1 października 2026 Co myślicie o małych miastach, miasteczkach?  Rzecz w tym, że małe miasto dzisiaj dla każdego z nas oznacza co innego. Proszę więc nie dziwić się, że moja opowieść będzie błądzić po świecie wybiórczo i trochę niespójnie. Jestem mieszczuchem. Powtarzałam to wielokrotnie. Całe moje życie toczyło się w dużych miastach – od Krakowa poczynającCzytaj dalej „Miasteczko miasteczku nierówne.”

Jak uciec przed rozterkami starości? 

16 września 2026 Ci, którzy choć trochę mnie znają wiedzą, że nie godzę się na smutne rozmyślania o zbliżających się latach trudnej starości.  Oczywiście wiem, że nic nie mogę zmienić, cofnąć. Nie mam czarodziejskiej pałeczki, która przywróci mi młodość. Nie mam eliksiru, który odświeża i wygładza zmarszczki, a przede wszystkim dodaje energii i chęci życia,Czytaj dalej „Jak uciec przed rozterkami starości? „

Czy nowe- znaczy gorzej? 

1 września 2026 Co kilka, kilkanaście lat wydarza się w naszym świecie coś, co wstrząsa społeczeństwem i zmienia bieg życia. Historia zna takich przykładów mnóstwo i nie można im odmówić “racji”. Tak – wstrząsy były i będą. Bywa, że mamy na nie wpływ i potrafimy “unieszkodliwić” je, zmniejszyć. Są i takie, które pokonują nas –Czytaj dalej „Czy nowe- znaczy gorzej? „

Upał, Mundial, podróże – i znów minął lipiec…

1 sierpnia 2026 Lipiec prawie zawsze jest gorący. Lipiec w Houston, to upał i niezwykła wilgotność. Kto tego nie doświadczył, nie ma pojęcia o czym mówię.  I żeby nie było niedomówień, nie jestem jedną z tych osób, które nie cierpią lata w Houston. Owszem, coraz trudniej jest mi ten “stan” znosić, ale nigdy nie powiedziałam,Czytaj dalej „Upał, Mundial, podróże – i znów minął lipiec…”

”O niedźwiadkach, wakacjach i „Naszejgórze”

16 lipca 2026   Przyjaciołom – bo ludzie są najważniejsi 😘 Każdy kto kiedyś podróżował po Parku Narodowym Yosemite w Kalifornii, po Kolorado czy Alasce, musiał choć raz jeden spotkać na swej drodze niedźwiadka grizzly. Albo dużego niedźwiedzia. Nie są one jednakowe. Grizzly są najgroźniejsze i tych naprawdę trzeba się bać. W początkach tworzenia sięCzytaj dalej „”O niedźwiadkach, wakacjach i „Naszejgórze””

Letnie marzenia

1 lipca 2026 Nasz kolega zorganizował przyjacielskie spotkanie w drugą rocznicę śmierci swojej żony. Koleżanka – podobnie. Napisała w zaproszeniu: Nie ma Go już z nami dwa lata. Przyjdźcie, powspominamy..  Kiedyś zdziwiłyby mnie bardzo takie okazje spotkań. I to wesołych, pełnych życia. W moich czasach młodości w Polsce raczej byłoby to nie do pomyślenia. Znajomi iCzytaj dalej „Letnie marzenia”

Rozrzucone, niepozbierane – ale odejść nie chcą 

17 czerwca 2026 To tak jakbym otworzyła swoja szafę, wywaliła na środek pokoju pełno niechcianych ubrań, zamknęła oczy i… wyszła z domu. A potem za kilka dni wróciła z nadzieją, że jakimś cudem “samo się” pozbierało, uporządkowało.     Nic z tego! Wszystko wciąż rozrzucone na podłodze. Kolorowe sukienki, swetry grube i cienkie, luźne i bardzoCzytaj dalej „Rozrzucone, niepozbierane – ale odejść nie chcą „

Jak zachować balans, kiedy wszystko się chwieje?

1 czerwca 2026 Nie lubię zastoju, nie przepadam za leniwym dniem (no, może czasem…), nie cieszy mnie przedłużająca się pustka bez planu, co dalej. Wkurza mnie dużo elementów otaczającej rzeczywistości. I zapewne nie jestem w tym osamotniona. Mimo, że zmęczenie dopada mnie z każdym dniem coraz częściej, to jednak energetyczne życiowe podskoki nie są mi niemiłe. GdyCzytaj dalej „Jak zachować balans, kiedy wszystko się chwieje?”