16 czerwca 2025 Tak właśnie myślałam o sobie i swoim pechu, jaki dopadł mnie kilka dni temu. Nowy tekst o tym właśnie tytule był skończony i już skopiowałam go, by przerzucić na stronę WordPress, gdy zamiast mojego efektu kilku dni pracy, z przerażeniem ujrzałam absolutnie czystą kartkę. W pierwszym momencie szybko myśląc (pewnie za szybko!)Czytaj dalej „“Świat schodzi na psy” „
Archiwa kategorii: O wszystkim
Czas leczy prawie wszystko. Daj czas czasowi.
1 czerwca 2025 Fajny cytat, fajny tytuł na kolejny wpis. Zazwyczaj, gdy ktoś chce nas pocieszyć, pomóc w trudnych chwilach, mówi „Daj sobie czas„. Jakby nic od nas nie zależało. Po prostu powinniśmy biernie cierpliwie czekać i wszystko wróci do normy. A tak nie jest. To my sami jesteśmy odpowiedzialni czy upływ czasu pomoże namCzytaj dalej „Czas leczy prawie wszystko. Daj czas czasowi. „
Jak teatr może uzdrowić naszą duszę?
16 maja 2025 Nie mam zdolności matematycznych czy technicznych. Świat widzę opisowo i kolorowo. Część mojego mózgu, który mógłby umieć błyskawicznie obliczać pierwiastki, strzelać tabliczką mnożenia albo konstruować samoloty, została prawdopodobnie zablokowana w momencie rozwoju mojego embriona. Ale ponieważ wiemy, że tak naprawdę pustka nie istnieje, coś musiało w te technologicznie precyzyjne miejsca “wpaść”… I takCzytaj dalej „Jak teatr może uzdrowić naszą duszę? „
Maski, Murale, Motyle
1 maja 2025 Trzy razy M. Skąd takie skojarzenie? Jak zwykle – z życiowego doświadczenia. Wszyscy mamy wiele wspomnień, bardzo trudno je poukładać. Ustalić – co, kiedy, do czego i po co. Trzy motywy myślowe, które pozornie nie mają ze sobą wiele wspólnego. Był rok 1990 – listopad. Basia i Marek zaproponowali nam wycieczkę do NowegoCzytaj dalej „Maski, Murale, Motyle”
Są dwa światy… i wiele innych
16 kwietnia 2025 Świat. Przestrzeń. Ogrom kosmosu. I małe ciasne kółko wokół mnie. Świat, który trwa teraz i tu. I świat przeszłych lat i wieków. Istnieją dziesiątki sposobów pojmowania świata. Tworzenia go i akceptowania po swojemu. Dwa najważniejsze światy – ten wielki, nieograniczony i różnorodny. Zależny od miejsca w przestrzeni, od kultur, możliwości finansowych i intelektualnych.Czytaj dalej „Są dwa światy… i wiele innych”
Czy te oczy mogą mówić?
1 kwietnia 2025 Kłopoty z oczami ma każdy. Wcześniej czy później nas dopadają. U mnie pojawiły się jeszcze w dzieciństwie, pierwsze okulary musiałam założyć na nos, gdy byłam w czwartej klasie szkoły podstawowej. I o dziwo, nie czułam się skrzywdzona z tego powodu. Właściwie byłam zadowolona, że mam coś nowego. Pamiętam je bardzo dobrze. OprawkiCzytaj dalej „Czy te oczy mogą mówić? „
Jak “uczesać” własne myśli?
16 marca 2025 Książka “Myśli nieuczesane” Stanisława Jerzego Leca to ogromny zbiór sentencji i powiedzonek, które kiedyś Umberto Eco zrecenzował krótko, iż “każdy cywilizowany myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać przynajmniej trzy lub cztery, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć)”. Moje pokolenie zna ten tytuł i myślę, że w dużym zakresie również treść tejCzytaj dalej „Jak “uczesać” własne myśli?”
Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące.
4 marca 2025 Człowiek to “towarzyskie zwierzę ”. Nawet ci, którzy mówią i myślą o sobie, że są samotnikami mają jakieś zwierzątko koło siebie. Pieska, kota, świnkę morską, chomika czy rybki w akwarium. A jak nie coś “żywego”, to telewizor nastawiony na czyjeś “gadanie” albo muzykę płynącą z dostępnych urządzeń. Cisza też może być przyjaznaCzytaj dalej „Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące. „
Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć
16 lutego 2025 Jak czuje się pisarz, gdy wydaje swoją pierwsza książkę? Znakomicie! Nawet jeśli nie wie, czy książka będzie odebrana przez czytelników pozytywnie? Czy recenzenci zwrócą na nią uwagę? Czy nie będzie jednorazowym “wyczynem” życiowym… Niezależnie jak się potoczą dalsze losy człowieka/pisarza – moment zobaczenia swojego nazwiska na okładce napawa dumą, radością i nadzieją. ZeCzytaj dalej „Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć”
Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję…
1 lutego 2025 Budzę się rano. Jestem obolała, zmęczona albo zrywam się w całkiem dobrej formie. Ledwo otwieram oczy. Staram się spojrzeć w okno i pomyśleć coś pozytywnego. Cokolwiek, co na moje „dzień dobry” przyniesie pozytywne emocje. Każdego poranka czuję coraz większą radość, że jestem… zdrowa, że NIC się od wczoraj nie zmieniło i znaczyCzytaj dalej „Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję… „