Jak “uczesać” własne myśli?

16 marca 2025 Książka “Myśli nieuczesane” Stanisława Jerzego Leca to ogromny zbiór sentencji i powiedzonek, które kiedyś Umberto Eco zrecenzował krótko, iż “każdy cywilizowany myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać przynajmniej trzy lub cztery, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć)”.   Moje pokolenie zna ten tytuł i myślę, że w dużym zakresie również treść tejCzytaj dalej „Jak “uczesać” własne myśli?”

Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące. 

4 marca 2025 Człowiek to “towarzyskie zwierzę ”. Nawet ci, którzy mówią i myślą o sobie, że są samotnikami mają jakieś zwierzątko koło siebie. Pieska, kota, świnkę morską, chomika czy rybki w akwarium. A jak nie coś “żywego”, to telewizor nastawiony na czyjeś “gadanie” albo muzykę płynącą z dostępnych urządzeń.  Cisza też może być przyjaznaCzytaj dalej „Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące. „

Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć

16 lutego 2025 Jak czuje się pisarz, gdy wydaje swoją pierwsza książkę? Znakomicie! Nawet jeśli nie wie, czy książka będzie odebrana przez czytelników pozytywnie? Czy recenzenci zwrócą na nią uwagę? Czy nie będzie jednorazowym “wyczynem” życiowym…  Niezależnie jak się potoczą dalsze losy człowieka/pisarza – moment zobaczenia swojego nazwiska na okładce napawa dumą, radością i nadzieją.  ZeCzytaj dalej „Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć”

Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję… 

1 lutego 2025 Budzę się rano. Jestem obolała, zmęczona albo zrywam się w całkiem dobrej formie.  Ledwo otwieram oczy. Staram się spojrzeć  w okno i pomyśleć coś pozytywnego. Cokolwiek, co na moje „dzień dobry” przyniesie pozytywne emocje.  Każdego poranka czuję coraz większą radość, że jestem… zdrowa, że NIC się od wczoraj nie zmieniło i znaczyCzytaj dalej „Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję… „

Piszę… bo muszę!

16 stycznia 2025 Właściwie to nie jest do końca prawdą, bo dziś już wiem, że NIC nie muszę. “Chcę, powinnam, mam obowiązek, lubię, pragnę, czuję, że potrzebuję..” – cała plejada słów, które oddają moją potrzebę pisania. Mogłabym znaleźć jeszcze kilka. Takich, co potrafiłyby oddawać stan moich skłębionych myśli i potrzeb emocjonalnych. Kiedyś Skaldowie śpiewali: “Śpiewam,Czytaj dalej „Piszę… bo muszę!”

Czy ja nie lubię poniedziałku? 

1 stycznia 2025 “Nie lubię poniedziałku!” Każdy z mojego pokolenia pamięta ten tytuł filmu i jego absurdalnie śmieszną historię kilkunastu przypadkowych postaci, których połączył fakt, że wszystkie ich filmowe nieszczęścia zdarzyły się właśnie w poniedziałek..   Włoski przemysłowiec przyjeżdża do Warszawy. Na lotnisku wsiada do niewłaściwego samochodu, co skutkuje lawiną nieporozumień. W pewnym  przedszkolu panuje różyczka,Czytaj dalej „Czy ja nie lubię poniedziałku? „

Jak pojęłam siłę marketingu i reklamy?   

16 grudnia 2024 Rok 1990. Życie rzuciło nas do Houston. Już kilka razy w swoim blogu o tym pisałam ale zawsze to wspomnienie prowadzi mnie do innej historii. Niewiele wiedziałam o tym amerykańskim mieście. Może tylko to, że tam dzieją się ważne sprawy związane z podróżami w przestrzeń kosmiczną. Nie jestem pewna czy wiedziałam jużCzytaj dalej „Jak pojęłam siłę marketingu i reklamy?   „

Grudzień- coś się kończy i coś otworzy nowe drzwi

1 grudnia 2024 Myślę o Grudniu. Właśnie zbliżamy się do ostatniego kalendarzowego miesiąca roku 2024. I zanim pomyślę zwyczajowo o Świętach Bożego Narodzenia, o dekoracjach, kolorowych światełkach, o zakupach prezentowych, o zimie która naprawdę już nadejdzie… O świątecznych pierniczkach, kapuście z grzybami  – o tym wszystkim, co na myśl przypływa wraz z nastaniem grudnia –Czytaj dalej „Grudzień- coś się kończy i coś otworzy nowe drzwi”

Nie przyzwyczaję się..

16 listopada 2024 Mówi się, że przyzwyczajenie  jest drugą naturą ludzką. Jak w każdym “powiedzeniu”  jest w tym trochę prawdy. I dużo fałszu.  I jak wszystko w naszym życiu, można rozważać to też w kilku wariantach.  W młodości, wszystko co pojawia się w nas i wokół nas – jest inne. Co chwilę zmieniają nam sięCzytaj dalej „Nie przyzwyczaję się..”

W żółtych płomieniach liści.. 

1 listopada 2024 Nie wiedziałam, że istnieją drzewa o tak intensywnej żółtej barwie.  Nie wiedziałam, że żółć ma aż tyle odcieni! Nigdy nie myślałam o jesieni przez pryzmat jednego koloru.. Człowiek ma w sobie wiele wrażliwości. Wyjątkowe „ muzyczne” ucho.  „Malarskie” oko,  które widzi inaczej niż moje. Dotyk, który dla człowieka z wadą wzroku alboCzytaj dalej „W żółtych płomieniach liści.. „