Wczoraj, dzisiaj – może jutro 

1 września 2023 Wczoraj.. Byłam zła. Byłam bardzo zdenerwowana. Byłam zmęczona. Już tak mam. Jak mnie coś dopadnie w głowie na “nie”, to nie może się odczepić. Nie mam umiejętności łatwego zdystansowania się od problemów, na które i tak nie mam wpływu. To fatalna cecha. To niemoc, którą dorosły, prawie stary człowiek powinien dawno pokonać. Czytaj dalej „Wczoraj, dzisiaj – może jutro „

Czy dorośli też mają własne bajki?

22 sierpnia 2023 Pewnego razu, daleko od domu zdarzyło mi się znaleźć w miejscu, które na kilka dni, jak w bajce dla dzieci, otworzyło zaczarowane drzwi i pokazało mi swoje tajemnice. Ale bajka nie była dla dzieci i nie była opowieścią ze świata wyobraźni.  Bo bywa, że zdarzają się w życiu najprawdziwsze historie, które nasCzytaj dalej „Czy dorośli też mają własne bajki?”

Idę ścieżkami, dróżkami…

 10 sierpnia 2023 Dziś w nocy przyplątały mi się dawno zapomniane obrazki z dzieciństwa. Idę wąziutką ścieżką pomiędzy polami dojrzałych zbóż. … Wieje lekki wiatr, wśród dojrzałych kłosów chwieją się czerwone maki i niebieskie chabry. Nie wiem nawet jak zapamiętałam nazwę tych kwiatków.. Tyle lat ich nie widziałam. Jest wczesny ranek. Cisza. A właściwie nie! ToCzytaj dalej „Idę ścieżkami, dróżkami…”

Skrawki dnia powszedniego…

1 sierpnia 2023 Godzina 5.43 rano Budzę się nieprzytomna. Jest jeszcze zupełnie ciemno. Coś mi się śniło. Coś albo raczej ktoś z dalekiej przeszłości.. Gdzieś w szkole, tak, nie było miło. To byli koledzy z podstawówki. Jakieś podwórko. Całe kamienne. Biegłam. Uciekałam. I ktoś nieustannie powtarzał pytanie, a ja nie znałam odpowiedzi.. Jestem roztrzęsiona. ZawszeCzytaj dalej „Skrawki dnia powszedniego…”

W górach oddycham inaczej

20 lipca 2023  Mówię – lubię góry. I ty mówisz – kocham góry.  Patrzysz na szczyty rozmarzonym wzrokiem i cichym głosem w gł ębi siebie powtarzasz – tęsknię za górami.. Mówimy GÓRY, myślimy i czujemy różnie… Góry są wszędzie. I są różne. Mickiewicz, tęskniąc do miejsc swego dzieciństwa, napisał kiedyś: „..do tych pagórków leśnych…” (Czytaj dalej „W górach oddycham inaczej”

Byle nie było byle jak..

8 lipca 2023 Dziś będzie trochę inaczej! Może dlatego, że właśnie tuż przed opublikowaniem tego wpisu, przypadkowo spojrzałam na cyfry i okazuje się, że jest to mój wpis numer 100!! Pomysł i tytuł powstał wprawdzie dużo wcześniej, ale akurat wstrzeliły się w „dziesiątkę” 😄 Zacznę nietypowo, od jednej z piosenek Jana Pietrzaka, kiedyś uwielbianego przez mojeCzytaj dalej „Byle nie było byle jak..”

Relaks po mojemu

28 czerwca 2023 Każdy od czasu do czasu potrzebuje relaksu. Nie da się gnać do przodu bez przerwy,  bez odpoczynku i bez wyluzowania. Niezależnie od wieku i od poziomu energii, nasze ciało, mózg, cały nasz organizm potrzebuje wyciszenia, regeneracji, choćby nam się wydawało, że jesteśmy z żelaza.  Nie jest żadną tajemnicą, że młody człowiek relaksujeCzytaj dalej „Relaks po mojemu”

Herbatka czy filiżanka kawy? 

13 czerwca 2023  Powszechnie wiadomo, że człowiek powinien wypijać dziennie około dwóch litrów wody czyli 8 do 10 szklanek.  Niestety, nie należę do tej grupy. Nigdy nie lubiłam wody. Nigdy nie lubiłam pić dużej ilości płynów.  Widocznie mam dziwny organizm, ale moje zapotrzebowanie na płyny znacznie odbiega od średniej normy. I w dodatku od dzieciństwaCzytaj dalej „Herbatka czy filiżanka kawy? „

 Ułamek prawdy o strachu

                                            31 maja 2023  Czy się boję? Boje się każdego dnia, każdej chwili. Wszyscy się boimy choroby, śmierci. Szczególnie tej nagłej i w starszym wieku. Ale staram się o tym nie myśleć. Bo inaczej nie mogłabym żyć normalnie. Każdy człowiek wie, że śmierć jest częścią naszego życia i że nikt się nie wywinie spod jejCzytaj dalej ” Ułamek prawdy o strachu”

Gdybym była wiosną.. Etiuda słowna

17 maja 2023 Gdybym była wiosną podarowałabym ci pierwsze ciepłe powiewy wiatru. I nieśmiałe promyki przebijającego się przez chmury słoneczka.  Podniósłbyś wysoko głowę do góry i zauważyłbyś na tle nieba sznur powracających  ptaków.  I wypatrywałbyś  kolejnych zwiastunów wiosny… Gdybym była wiosną przywołałabym obraz pozimowego dnia, gdy w górach jeszcze leżał śnieg, ale w dolinach już zieleniłyCzytaj dalej „Gdybym była wiosną.. Etiuda słowna”