8/15/2021 Coś mi się wydaje, że wraz z tytułem już mam tysiąc wrogich spojrzeń na ten wpis 🙂 Broniłam się przed tym tematem, ale życie mnie do niego ostatnio coraz częściej popychało, moja przyjaciółka głośno mnie namawiała, a ja sama mam w swojej głowie pękającą szufladkę przemyśleń, które domagają się wyrzucenia ich na kartkiCzytaj dalej „Piwo, wino, szampan… Czy lubić alkohol to znaczy mieć zadatki na alkoholika? „
Archiwa autora: malgoskam
“Jadą wozy kolorowe” – Agnieszka, Marylka i teatralny Dzień Matki w 2003 roku.
8/10/2021 We wczesnych latach dwutysięcznych Teatr Ogniskowy w Houston miał się dobrze i pracował intensywnie. Nadal w warunkach “podziemi domowych” prób, wieczornych spotkań, przeważnie u mnie w domu. Mieliśmy już całkiem nieźle dopracowany sposób przygotowań naszych przedstawień. Najpierw pomysły – co wybieramy, potem spotkania z Beatką, wielogodzinne, przegadane przy pomidorówce (tomato soup – jakCzytaj dalej „“Jadą wozy kolorowe” – Agnieszka, Marylka i teatralny Dzień Matki w 2003 roku. „
Historia o siedmiu mocach, siedmiu krasnoludkach, siedmiu dziesięcioleciach i tylko jednym Facecie.
8/3/2021 Za siedmioma górami, za siedmioma morzami, dawno temu, bo siedem dziesiątek lat temu zaczęła się bajka jednego życia. Wprawdzie bez królewny, bo czasy były trudne i wszystkie piękne królewny wywędrowały do innych piękniejszych krajów, ale małe krasnoludki pojawiały się na świecie. Jeden nawet urodził się w pięknym mieście Krakowie. Naturę odziedziczył troszkę z „Mędrka”,Czytaj dalej „Historia o siedmiu mocach, siedmiu krasnoludkach, siedmiu dziesięcioleciach i tylko jednym Facecie.”
Dlaczego lubię kryminalne historie?
7/27/2021 Życie ma swoje różne etapy. Także w czytaniu książek i oglądaniu filmów. Przy okazji zupełnie innego tematu trochę już pisałam o tym. Szkoda, że pamięć jest zawodna albo, że nie mamy nawyku i czasu zapisywania, zapamiętywania tego, co przeczytaliśmy przez lata, co najbardziej nam się podobało. A przede wszystkim dlaczego i w jakim okresieCzytaj dalej „Dlaczego lubię kryminalne historie?”
Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.
7/17/2021 Jak każdy współcześnie funkcjonujący człowiek i ja 30 lat temu, po przyjeździe do Ameryki, musiałam zbliżyć się do maszyny zwanej komputerem i powoli poznawać jego tajniki. Na początku wszystko było fascynujące, choć kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Przez pierwsze tygodnie a może nawet miesiące korzystaliśmy z komputerów uniwersyteckich, zanim kupiliśmy własny. Zapisaliśmy się na kursyCzytaj dalej „Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.”
Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu
7/11/2021 Kiedy byłam dzieckiem nie obchodziliśmy urodzin. Nie było takiej tradycji. Nikt z nas nie bardzo wiedział, kiedy urodzili się rodzice czy rodzeństwo. Z czasem trzeba było nauczyć się swojej daty urodzenia, bo było to potrzebne do wypełniania różnych papierków, których i tak było dużo mniej niż dzisiejsza komputerowa technologia tego wymaga. Nawet prosta czynność odebraniaCzytaj dalej „Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu”
Od Kabaretu przedwojennej Warszawy do żartu Mikołajowego w Houston
7/8/2021 Rok 2002 był w Teatrze Ogniska Polskim bardzo obfity. Po intensywnych miesiącach wiosennych, gdy w marcu wystawiliśmy sztukę „Polowanie na Lisa” Mrożka i miesiąc później dużą sceniczną „produkcję” – „Świat nie jest taki zły” nasz zespół zmobilizował się i przygotował dla swoich widzów świąteczną niespodziankę jeszcze w grudniu tego samego roku. Nasz apetyt naCzytaj dalej „Od Kabaretu przedwojennej Warszawy do żartu Mikołajowego w Houston”
Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety
6/30/2021 Od dzieciństwa uwielbiałam czytać książki. Nie było to łatwe, bo książek za dużo nie było, ale były biblioteki. W szkole można było wpaść na dużej przerwie i pogrzebać po półkach jak już zaprzyjaźniło się z panią bibliotekarką. Panie bibliotekarki lubiły uczniów, którzy kochali książki i bardzo podsycały tę miłość. Oczywiście w pierwszym rzędzie musieliśmyCzytaj dalej „Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety”
O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?
6/25/2021 Wymyśliłam taki tytuł, że pewnie nikt nie wie o czym będę dziś pisać i co mi po głowie chodzi. Sama nie wiem tak do końca. Tekst ma być o mnie o dziewczynce – o kobiecie, w której dojrzewała Babcia, jaką dzisiaj jest. Każdy człowiek ma, jak mawiała moja Mama „białe noce”. Takie dziwne noce,Czytaj dalej „O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?”
Teatralna przygoda z Osiecką – fascynacja Człowiekiem czy Poetką?
6/16/2021 Byłam tuż po pierwszej klasie liceum, spędzałam wakacje w Gdańsku, u rodziny mojej Mamy, z kuzynami. Miałam 16 lat i teatr fascynował mnie ogromnie. Zwłaszcza, że ciocia, z którą byłam w dużej przyjaźni pracowała w Teatrze Wybrzeże, o czym już chyba wcześniej wspominałam pisząc o wakacyjnych czasach młodości. Spektakl „Niech no tylko zakwitną jabłonie”Czytaj dalej „Teatralna przygoda z Osiecką – fascynacja Człowiekiem czy Poetką?”