Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.

7/17/2021    Jak każdy współcześnie funkcjonujący człowiek i ja 30 lat temu, po przyjeździe do Ameryki,  musiałam zbliżyć się do maszyny zwanej komputerem i powoli poznawać jego tajniki. Na początku wszystko było fascynujące, choć kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Przez pierwsze tygodnie a może nawet miesiące korzystaliśmy z komputerów uniwersyteckich, zanim kupiliśmy własny. Zapisaliśmy się na kursyCzytaj dalej „Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.”

Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu

7/11/2021 Kiedy byłam dzieckiem nie obchodziliśmy urodzin. Nie było takiej tradycji. Nikt z nas nie bardzo wiedział, kiedy urodzili się rodzice czy rodzeństwo. Z czasem trzeba było nauczyć się swojej daty urodzenia, bo było to potrzebne do wypełniania różnych papierków, których i tak było dużo mniej niż dzisiejsza komputerowa technologia tego wymaga. Nawet prosta czynność odebraniaCzytaj dalej „Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu”

Od Kabaretu przedwojennej Warszawy do żartu Mikołajowego w Houston

7/8/2021 Rok 2002 był w Teatrze Ogniska Polskim bardzo obfity.  Po intensywnych miesiącach wiosennych, gdy w marcu wystawiliśmy sztukę „Polowanie na Lisa” Mrożka i miesiąc później dużą sceniczną „produkcję” – „Świat nie jest taki zły” nasz zespół zmobilizował się i przygotował dla swoich widzów świąteczną niespodziankę jeszcze w grudniu tego samego roku. Nasz apetyt naCzytaj dalej „Od Kabaretu przedwojennej Warszawy do żartu Mikołajowego w Houston”

Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety

6/30/2021   Od dzieciństwa uwielbiałam czytać książki. Nie było to łatwe, bo książek za dużo nie było, ale były biblioteki. W szkole można było wpaść na dużej przerwie i pogrzebać po półkach jak już zaprzyjaźniło się z panią bibliotekarką. Panie bibliotekarki lubiły uczniów, którzy kochali książki i bardzo podsycały tę miłość. Oczywiście w  pierwszym rzędzie musieliśmyCzytaj dalej „Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety”

O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?

6/25/2021    Wymyśliłam taki tytuł, że pewnie nikt nie wie o czym będę dziś pisać i co mi po głowie chodzi.  Sama nie wiem tak do końca. Tekst ma być o mnie o dziewczynce – o kobiecie, w której dojrzewała Babcia, jaką dzisiaj jest. Każdy człowiek ma, jak mawiała moja Mama „białe noce”.  Takie dziwne noce,Czytaj dalej „O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?”

Teatralna przygoda z Osiecką – fascynacja Człowiekiem czy Poetką?

6/16/2021 Byłam tuż po pierwszej klasie liceum, spędzałam wakacje w Gdańsku, u rodziny mojej Mamy, z kuzynami. Miałam 16 lat i teatr fascynował mnie ogromnie. Zwłaszcza, że ciocia, z którą byłam w dużej przyjaźni pracowała w Teatrze Wybrzeże, o czym już chyba wcześniej wspominałam pisząc o wakacyjnych czasach młodości.  Spektakl „Niech no tylko zakwitną jabłonie”Czytaj dalej „Teatralna przygoda z Osiecką – fascynacja Człowiekiem czy Poetką?”

Nonsens, absurd, przewrotność czyli świat  się nie zmienia

6/9/2021     „Zapiski na pudełku od zapałek” – tak nazwał Umberto Eco swój zbór felietonów pisanych w latach 80 i 90-tych w mediolańskim L’Expresso.  Czytam sobie już kolejny raz te zapiski, a że minęło dużo lat od czasu kiedy czytałam je po raz pierwszy, z radością znów odkrywam ich mądrość. I ironię. I absurd. I przewrotność.Czytaj dalej „Nonsens, absurd, przewrotność czyli świat  się nie zmienia”

Czy nauczycielką można się urodzić?

6/4/2021    Jestem emerytką. Tak, wiem, brzmi to bardzo staro. Ale niekoniecznie tak się czuję choć czasami, nie zaprzeczam, jak każdy z sześcioma krzyżykami (uppss, nawet trochę więcej) na karku, czuję ich przytłaczający ciężar. Ale – tylko czasami. Coraz częściej rozmyślam nad latami, które są już poza mną i zastanawiam się jak wiele elementów mojego życiaCzytaj dalej „Czy nauczycielką można się urodzić?”

Mroczne dni naszej Solidarnościowej młodości

5/26/2021            Pandemia już ponad półtora roku krąży wokół nas i ingeruje w różny sposób w nasze życie.  Inaczej przez pierwsze kilka miesięcy, kiedy przestraszeni i zdezorientowani siedzieliśmy w domach, bez wiedzy, co dalej, bez pracy, bez poczucia zwykłego ludzkiego bezpieczeństwa, które człowiekowi tak potrzebne by móc normalnie funkcjonować. Powoli oswajaliśmy się z rzeczywistością, przysposabialiśmyCzytaj dalej „Mroczne dni naszej Solidarnościowej młodości”

Mrożkowy absurd w Ogniskowym Teatrze.

5/21/2021        Nie pamiętam nawet jak to się stało, że wymyśliłam sztuki Sławomira Mrożka do adaptacji i zagrania w naszym teatrze. To, że Mrożka to mnie nie dziwi, ale jak wpadły mi do głowy jednoaktówki dramatyczne, w sumie mało znane, kiepsko opracowane i raczej takie, na które wśród całej bogatej twórczości Mrożka nie zwrócono specjalnej uwagi.Czytaj dalej „Mrożkowy absurd w Ogniskowym Teatrze.”