4/19/2021 Gdybym chciała opowiedzieć o przekazywaniu pałeczki pomiędzy pokoleniami w naszej rodzinie, to opowieść musiałaby być co najmniej wielopiętrowa, nawet w obrębie jednego pokolenia. Nie znam dokładnie rodzinnego drzewa genealogicznego ze strony taty, ale pamiętam dużo historyjek i wspomnień, które opowiadała moja mama i jej duża rodzina w większości zamieszkująca w Gdańsku. Odkąd sięgam pamięciąCzytaj dalej „Pokoleniowa układanka”
Archiwa kategorii: O wszystkim
Jestem „mieszczuchem”
4/12/2021 Jestem na kolejnej wakacyjnej wycieczce z moją rodziną. Jak to dobrze, że nasze dzieci chcą jeszcze zabierać nas czasem ze sobą! Wtedy my nie musimy łamać sobie głowy planami i „rozpiską” każdej godziny. Moja córka zorganizuje wszystko fantastycznie, Christoph sprawdzi w internecie każdy szczegół z prędkością światła, a my dotrzymamy im towarzystwa tam, gdzieCzytaj dalej „Jestem „mieszczuchem””
Urodzinowo- Relacje, które nie muszą być.. trudne
4/2/2021 Ludzie niechętnie mówią o swoich prawdziwych uczuciach. Ludzie zazwyczaj nie umieją mówić o tym, co naprawdę czują. Niektórzy potrafią napisać list albo książkę, bo wtedy mogą powiedzieć wszystko ustami swoich bohaterów. Albo mogą nagrać się mówiąc bez świadków swoje odczucia, jakby do siebie samego. Ale najczęściej tego, co mamy w głowie i wCzytaj dalej „Urodzinowo- Relacje, które nie muszą być.. trudne”
Palmy, Baranki, Emaus czyli krakowska Wielkanoc dawnymi laty
3/28/2021 Dzisiaj Palmowa Niedziela a za tydzień Wielkanoc. Każdego roku powtarzamy tę tradycję od wieków. Choć jest to święto „ruchome” i jego daty kalendarzowe nieco się zmieniają, zawsze i niezmiennie kojarzy nam się z wiosną, nowym życiem i radością zmartwychwstania. Ja jednak chcę dziś wrócić pamięcią do moich Świąt Wielkanocnych z czasów mojego dzieciństwa iCzytaj dalej „Palmy, Baranki, Emaus czyli krakowska Wielkanoc dawnymi laty”
Nie bój się – swojego strachu..
3/24/2021Jeszcze na długo przed naszym wyjazdem do Ameryki mój mąż miał takie trzy marzenia: posiadać garaż na dwa samochody, lodówkę, która produkuje lód i.. zobaczyć prawdziwy australijski busz! Tak, wiem – to marzenia bez składu i ładu, nic w nich nie ma wspólnego, no ale tak sobie gdzieś w swojej głowie wymyślił i tak częstoCzytaj dalej „Nie bój się – swojego strachu..”
Daty, daty.. i inne dziwactwa
3/22/2021„Daty, daty, kolejne daty, jakby nie można inaczej” To słowa z wiersza pt. „Jak te konwalie, jak łzy albo bez” z książki autorstwa Jana Nowickiego „Między Niebem a Ziemią”. Kiedyś, na podstawie tej książki, napisałam sztukę o Krakowie, Skrzyneckim, Nowickim i Piwnicy pod Baranami. Trochę to o dziwactwach (pięknych zresztą!) Piotra Skrzyneckiego i tak miCzytaj dalej „Daty, daty.. i inne dziwactwa”
Mam swoich Aniołów
3/16/2021 Anioły wcale nie muszą żyć w niebie, Anioły stąpają mocno i pewnie po ziemi. Anioły są anielsko dobre. Mają anielską duszę, anielską cierpliwość i anielskie ciepło. Niekoniecznie anielski głos. Nie muszą śpiewać w anielskich chórach, by ich głos, ich uśmiech był najpiękniejszy na świecie. Kiedy byłam małą dziewczynką, prawie każdyCzytaj dalej „Mam swoich Aniołów”
Posłaniec uczuć
3/15/2021Przyznaję się od razu, że tytuł dzisiejszej opowiastki pożyczyłam sobie z tytułu pewnej książki, którą dostaliśmy pewnie jakieś 15 lat temu od naszej koleżanki, a właściwie przyjaciółki z kręgu uniwersyteckiego czasów Sosnowieckich mojego męża. Polonistka, kobieta niezwykła, nieprzeciętna, trochę szalona – czasem nawet bardzo. Oczytana, niezwykle inteligentna, przypominająca kota, co to po nocy zawsze chodziCzytaj dalej „Posłaniec uczuć”
Podróżniczy bakcyl
3/11/2021 WAKACJE. Takie proste zwykłe słowo. Kiedyś jednak miało dla mnie zupełnie inne znaczenie niż dzisiaj. Kiedyś oznaczało koniec roku szkolnego, zawsze tego samego dnia (24 czerwca), wyjazd z miasta na niemal całe dwa miesiące, bo chociaż wszyscy byliśmy dość biedni, to jakoś nie przypominam sobie, żebym wakacje spędzała w domu. Gdy sięgam pamięcią doCzytaj dalej „Podróżniczy bakcyl”
Fiołkowo i fioletowo
3/6/2021 „W marcu jak w garncu” – pamiętacie takie polskie przysłowie? O tej porze roku czekaliśmy już z utęsknieniem na wiosnę. Jeszcze zimno, jeszcze często śnieg i plucha, a już bywały dni, kiedy słońce nagle przygrzewało tak mocno, że rozpinaliśmy płaszcze zimowe i niemal tańczyliśmy z radości na ulicy ciesząc się podmuchem wiosennego zapachu. NajbardziejCzytaj dalej „Fiołkowo i fioletowo”