Dlaczego lubię kryminalne historie?

7/27/2021  Życie ma swoje różne etapy. Także w czytaniu książek i oglądaniu filmów. Przy okazji zupełnie innego tematu trochę już pisałam o tym. Szkoda, że pamięć jest zawodna albo, że nie mamy nawyku i czasu zapisywania, zapamiętywania tego, co przeczytaliśmy przez lata, co najbardziej nam się podobało. A przede wszystkim dlaczego i w jakim okresieCzytaj dalej „Dlaczego lubię kryminalne historie?”

Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.

7/17/2021    Jak każdy współcześnie funkcjonujący człowiek i ja 30 lat temu, po przyjeździe do Ameryki,  musiałam zbliżyć się do maszyny zwanej komputerem i powoli poznawać jego tajniki. Na początku wszystko było fascynujące, choć kompletnie dla mnie niezrozumiałe. Przez pierwsze tygodnie a może nawet miesiące korzystaliśmy z komputerów uniwersyteckich, zanim kupiliśmy własny. Zapisaliśmy się na kursyCzytaj dalej „Współczesna technologia i komputer a Człowiek przez duże C.”

Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu

7/11/2021 Kiedy byłam dzieckiem nie obchodziliśmy urodzin. Nie było takiej tradycji. Nikt z nas nie bardzo wiedział, kiedy urodzili się rodzice czy rodzeństwo. Z czasem trzeba było nauczyć się swojej daty urodzenia, bo było to potrzebne do wypełniania różnych papierków, których i tak było dużo mniej niż dzisiejsza komputerowa technologia tego wymaga. Nawet prosta czynność odebraniaCzytaj dalej „Urodzinowo, imprezowo, kapeluszowo – po naszemu”

Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety

6/30/2021   Od dzieciństwa uwielbiałam czytać książki. Nie było to łatwe, bo książek za dużo nie było, ale były biblioteki. W szkole można było wpaść na dużej przerwie i pogrzebać po półkach jak już zaprzyjaźniło się z panią bibliotekarką. Panie bibliotekarki lubiły uczniów, którzy kochali książki i bardzo podsycały tę miłość. Oczywiście w  pierwszym rzędzie musieliśmyCzytaj dalej „Od „Ani…” Baśki Wołodyjowskiej do „Chyłki” Mroza – rozważania o romantyzmie i sile kobiety”

O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?

6/25/2021    Wymyśliłam taki tytuł, że pewnie nikt nie wie o czym będę dziś pisać i co mi po głowie chodzi.  Sama nie wiem tak do końca. Tekst ma być o mnie o dziewczynce – o kobiecie, w której dojrzewała Babcia, jaką dzisiaj jest. Każdy człowiek ma, jak mawiała moja Mama „białe noce”.  Takie dziwne noce,Czytaj dalej „O czym marzy Dziewczynka gdy staje się Babcią?”

Nonsens, absurd, przewrotność czyli świat  się nie zmienia

6/9/2021     „Zapiski na pudełku od zapałek” – tak nazwał Umberto Eco swój zbór felietonów pisanych w latach 80 i 90-tych w mediolańskim L’Expresso.  Czytam sobie już kolejny raz te zapiski, a że minęło dużo lat od czasu kiedy czytałam je po raz pierwszy, z radością znów odkrywam ich mądrość. I ironię. I absurd. I przewrotność.Czytaj dalej „Nonsens, absurd, przewrotność czyli świat  się nie zmienia”

Czy nauczycielką można się urodzić?

6/4/2021    Jestem emerytką. Tak, wiem, brzmi to bardzo staro. Ale niekoniecznie tak się czuję choć czasami, nie zaprzeczam, jak każdy z sześcioma krzyżykami (uppss, nawet trochę więcej) na karku, czuję ich przytłaczający ciężar. Ale – tylko czasami. Coraz częściej rozmyślam nad latami, które są już poza mną i zastanawiam się jak wiele elementów mojego życiaCzytaj dalej „Czy nauczycielką można się urodzić?”

Mroczne dni naszej Solidarnościowej młodości

5/26/2021            Pandemia już ponad półtora roku krąży wokół nas i ingeruje w różny sposób w nasze życie.  Inaczej przez pierwsze kilka miesięcy, kiedy przestraszeni i zdezorientowani siedzieliśmy w domach, bez wiedzy, co dalej, bez pracy, bez poczucia zwykłego ludzkiego bezpieczeństwa, które człowiekowi tak potrzebne by móc normalnie funkcjonować. Powoli oswajaliśmy się z rzeczywistością, przysposabialiśmyCzytaj dalej „Mroczne dni naszej Solidarnościowej młodości”

Dom – moje miejsce na Ziemi

5/17/2021        „Nie było miejsca dla CiebieW Betlejem w żadnej gospodzie.I narodziłeś się, JezuW stajni, w ubóstwie, i chłodzie..” Nikt z nas nie wybiera sobie miejsca, w którym przyjdzie na świat. Nie znamy kraju, ani miejsca, ani rodziców. Gdzieś zapisane jest nasze przeznaczenie. Budzimy się w swej świadomości i przyswajamy sobie rzeczywistość, która nas otacza. TwarzCzytaj dalej „Dom – moje miejsce na Ziemi”

O tym skąd się wziął Pan Kolega, a Kolegostwo – partnerami do zwiedzania świata.

5/12/2021 Kiedy przyjeżdżasz na dłuższy czas do obcego ci kraju, naturalnym odruchem jest poszukiwanie ludzi z twojego kraju, którzy mogą pomóc ci, będą pomostem pomiędzy twoim „starym” i „nowym” życiem. My także zaraz po przyjeździe do Houston trafiliśmy w nieduże skupiska Polaków i powoli zaczęliśmy poznawać fajnych i miłych ludzi. Wciągnęliśmy się w spotkania towarzyskie,Czytaj dalej „O tym skąd się wziął Pan Kolega, a Kolegostwo – partnerami do zwiedzania świata.”