Kalendarzowe rozważania o właściwym czasie

01/12/2023 Powitaliśmy Nowy 2023 Rok! To zawsze bardzo ekscytujący moment wieńczący grudniowe świąteczne szaleństwa.  Budzę się następnego dnia i odczuwam jakąś dziwna pustkę, ciszę. Czegoś mi brakuje, jakby coś nagle mi uciekło. A przecież nic się tak naprawdę nie zmieniło.  Kolejny dzień naszego życia. Gdyby nie było kalendarza nikt nie zwróciłby uwagi, że to następnyCzytaj dalej „Kalendarzowe rozważania o właściwym czasie”

Poświątecznie ale wciąż grudniowo

12/26/2022 Ho, Ho, Ho!!!   Zaczynam pisać te zdania wciąż w przedświątecznym nastroju, ale do głowy wpychają mi się myśli bardzo “obok-świąteczne”.  Choć dookoła nastrojowo i grudniowo, bo przecież jesteśmy tuż tuż przed wigilią i  żyjemy w ferworze przygotowań kulinarnych, dekoracji, kupowania i pakowania prezentów, pisania kartek z życzeniami dla najbliższych, słuchania najpiękniejszych świątecznych piosenek iCzytaj dalej „Poświątecznie ale wciąż grudniowo”

Grudniowo, Aniołowo i z nadzieją

12/10/2022 Mam takich bardzo bliskich kochanych przyjaciół w Krakowie, którzy od wielu lat każdego roku wraz z kartką i świątecznymi życzeniami przysyłają nam książkę. Książkę o tematyce świątecznej, historyjki lekkie wzruszające, miękkie, puszyste.. Opowiastki niemal niewiarygodne, zawsze jednak kończą się szczęśliwie, bo jakże inaczej mogłyby zakończyć się – grudniowe, magiczne, gwiazdkowe?  Każdego roku wiem, żeCzytaj dalej „Grudniowo, Aniołowo i z nadzieją”

Limit – gdzie jest moja ściana? 

11/26/2022 Jest takie popularne powiedzenie w języku angielskim: ” The sky’s the limit”. Wersje tego sloganu ma kilka albo nawet kilkanaście wariantów, czasami nawet sprzecznych ze sobą. Jak wszystko w naszym życiu, każda wersja zależy od zakrętu, na którym się znajdujemy, od nastroju, od tematu, do którego potrzebujemy dostosować tę sentencję.  Niebo nie ma limitu.Czytaj dalej Limit – gdzie jest moja ściana? 

 W ciszy i mroku. Jak pojąć inny świat ?

    11/14/2022 (Uwaga! mogą być spoilery) Żyję w świecie normalnym, jak większość ludzi. Każdego dnia moje zmysły napotykają wrażenia dotyku, smaku, koloru, muzyki. Odczuwam każde drgnienie liścia, każdy dźwięk przejeżdżającego samochodu, płaczącego dziecka, bicia mojego serca. Jestem taka jak inni. A przecież jestem inna. O swej inności najczęściej myślimy wtedy, gdy patrzymy w lustro, gdy przemawia doCzytaj dalej ” W ciszy i mroku. Jak pojąć inny świat ?

Jak żyć bez kłamstw i kłamstewek ?

10/29/2022 Kto z nas w dzieciństwie nie znał bajki o Pinokio?  Każdy rodzic czytał ją swemu dziecku ku przestrodze i na tym przykładzie nauczał, czym jest kłamstwo, jakie może mieć konsekwencje.  Wydłużający się nos Pinokia przy każdym jego kolejnym kłamstwie, to wizja, która prześladowała niejedno dziecko  w dzieciństwie.  Pinokio był nieznośny, w czasie swej samotnejCzytaj dalej „Jak żyć bez kłamstw i kłamstewek ?”

Nie zatrzymasz, nie powtórzysz, nie wrócisz …

10/14/2022 I znów kolejna jesień, kolejne spotkanie ze starymi przyjaciółmi, wyjazd w znane nam dobrze miejsca.. Niby tak samo jak kiedyś, przecież chcemy powtórzyć, chcemy sobie przypomnieć, odtworzyć, chcemy znów się nacieszyć tym, co kiedyś było fajne przyjemne i pozostawiło nam dobre wspomnienia. Tyle wspólnych dni za nami, tyle podróży, dni i wieczorów, przygód, przegadanychCzytaj dalej Nie zatrzymasz, nie powtórzysz, nie wrócisz …

O sercu – medycznie, empatycznie i po ludzku

09/28/2022 Texas Medical Center w Houston. Serce medyczne Houston. Ponad sto tysięcy pracowników, ponad dwadzieścia różnych szpitali,  sześćdziesiąt kilka różnych medycznych instytucji badawczych, hoteli i podobno prawie osiem milionów rocznie odwiedzających pacjentów.  A w najbliższym sąsiedztwie równie słynny Rice University, piękne ZOO, przestrzenny i zielony Hermann Park  z teatrem na wolnym powietrzu. Wokół medycznej części Czytaj dalej „O sercu – medycznie, empatycznie i po ludzku”

Piszę blog, ale czy jestem blogerką?

09/20/2021 Minęło już ponad półtora roku, gdy wkroczyłam, najpierw bardzo niepewnie i z lekkim wstydem, na strony publiczne mojego blogu. Od razu zaznaczam, że nigdy nie miałam w głowie nawet przebłysku o stworzeniu blogu, który będzie zarabiał jakiekolwiek pieniądze. Chciałam zrobić coś fajnego dla siebie i dla innych. Chciałam pisać, bo lubię to i wydaje miCzytaj dalej „Piszę blog, ale czy jestem blogerką?”

Celebrujmy dni nieznane

09/11/2022 Mama przyleciała do nas po raz pierwszy do Houston w październiku 1991 roku. Cztery miesiące po nagłej śmierci Taty. Nie tak miało być. Mama była rozsypana, rozbita, a my mieliśmy ja jakoś poskładać, przywrócić do życia. Rodzina w Polsce liczyła, że zmiana miejsca, ludzi wokół a przede wszystkim przebywanie z wnukami – Kasią iCzytaj dalej „Celebrujmy dni nieznane”