Ach, to lato..

16 września, 2025 Lato ma się ku końcowi.   W Ameryce uważa się (nieoficjalnie), że Labor Day czyli Dzień Pracy wyznacza koniec lata. Choć tu, w Teksasie pogoda wciąż upalna. Słońce przygrzewa mocno i temperatura nie wskazuje na powoli zbliżającą się jesień. Kiedyś usłyszałam, że po Labor Day (pierwszy poniedziałek września) już nie powinno sięCzytaj dalej „Ach, to lato..”

Kiedy sen nie nadchodzi…

17 lipca, 2025 O snach można bez końca. Odkąd istnieje świat, ludzie śnili. I nie mogli rozwiązać sensu snów. Tworzyli własne mity, interpretacje, domysły i wiarę.   Ilu ludzi, tyle prób odczytania snów. A przecież śnimy co noc, tyle że większości snów nie zapamiętujemy. Albo pamiętamy je tuż po obudzeniu, a zaraz potem uciekają nam zCzytaj dalej „Kiedy sen nie nadchodzi…”

Są dwa światy… i wiele innych

16 kwietnia 2025 Świat. Przestrzeń. Ogrom kosmosu. I małe ciasne kółko wokół mnie. Świat, który trwa teraz i tu. I świat przeszłych lat i wieków.  Istnieją dziesiątki sposobów pojmowania świata. Tworzenia go i akceptowania po swojemu. Dwa najważniejsze światy – ten wielki, nieograniczony i różnorodny. Zależny od miejsca w przestrzeni, od kultur, możliwości finansowych i intelektualnych.Czytaj dalej „Są dwa światy… i wiele innych”

Jak “uczesać” własne myśli?

16 marca 2025 Książka “Myśli nieuczesane” Stanisława Jerzego Leca to ogromny zbiór sentencji i powiedzonek, które kiedyś Umberto Eco zrecenzował krótko, iż “każdy cywilizowany myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać przynajmniej trzy lub cztery, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć)”.   Moje pokolenie zna ten tytuł i myślę, że w dużym zakresie również treść tejCzytaj dalej „Jak “uczesać” własne myśli?”

Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące. 

4 marca 2025 Człowiek to “towarzyskie zwierzę ”. Nawet ci, którzy mówią i myślą o sobie, że są samotnikami mają jakieś zwierzątko koło siebie. Pieska, kota, świnkę morską, chomika czy rybki w akwarium. A jak nie coś “żywego”, to telewizor nastawiony na czyjeś “gadanie” albo muzykę płynącą z dostępnych urządzeń.  Cisza też może być przyjaznaCzytaj dalej „Wizyty zwykłe, specjalne i zaskakujące. „

Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć

16 lutego 2025 Jak czuje się pisarz, gdy wydaje swoją pierwsza książkę? Znakomicie! Nawet jeśli nie wie, czy książka będzie odebrana przez czytelników pozytywnie? Czy recenzenci zwrócą na nią uwagę? Czy nie będzie jednorazowym “wyczynem” życiowym…  Niezależnie jak się potoczą dalsze losy człowieka/pisarza – moment zobaczenia swojego nazwiska na okładce napawa dumą, radością i nadzieją.  ZeCzytaj dalej „Zielona”Małgośka” czyli wszystko może się zdarzyć”

Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję… 

1 lutego 2025 Budzę się rano. Jestem obolała, zmęczona albo zrywam się w całkiem dobrej formie.  Ledwo otwieram oczy. Staram się spojrzeć  w okno i pomyśleć coś pozytywnego. Cokolwiek, co na moje „dzień dobry” przyniesie pozytywne emocje.  Każdego poranka czuję coraz większą radość, że jestem… zdrowa, że NIC się od wczoraj nie zmieniło i znaczyCzytaj dalej „Ty i ja. Na co czekam, czego oczekuję… „

Piszę… bo muszę!

16 stycznia 2025 Właściwie to nie jest do końca prawdą, bo dziś już wiem, że NIC nie muszę. “Chcę, powinnam, mam obowiązek, lubię, pragnę, czuję, że potrzebuję..” – cała plejada słów, które oddają moją potrzebę pisania. Mogłabym znaleźć jeszcze kilka. Takich, co potrafiłyby oddawać stan moich skłębionych myśli i potrzeb emocjonalnych. Kiedyś Skaldowie śpiewali: “Śpiewam,Czytaj dalej „Piszę… bo muszę!”